"Człowiek jest jednym z najpopularniejszych tematów fotograficznych, ale zarazem chyba najtrudniejszym. Fotografować ludzi jest łatwo, ale coś o nich w ten sposób powiedzieć - już trudniej"
Robert Caputo "Ludzie i portrety"
Caputo być może prawi banały, ale każdy kto choć raz spróbował "powiedzieć coś" o osobie fotografowanej - i jest bez znaczenia czy to osoba bliska, dobrze nam znana, czy zupełnie obca - nadziewa się na rafy chwilowych wcieleń, które trwają dokładnie tyle, ile potrzeba na otworzenie migawki.
Człowiek o mentalności jowialnego katechety stężeje na twarzy i na zdjeciu zobaczymy walczącego z szaleństwem osobnika; kreujący się na twardziela macho wygeneruje uśmiech, który podda w wątpliwość jego deklarowany heteroseksualizm, a mała dziewczynka spojrzy w obiektyw wzrokiem czterdziestoletniego kryminalisty - to przykłady lekko naciągane, ale oddające istote portretowych trudności. Zresztą... popatrzcie na swoje zdjęcia w dowodzie, paszporcie, czy prawie jazdy. Osobiście nie znam nikogo, kto na takim zdjęciu wygladałby naturalnie, bo zazwyczaj jest to jedno ujęcie popełnione w pośpiechu przez anonimowego fotografa, który ma w dupie was, wasze dzieciństwo, wasze marzenia, zainteresowania, poczucie humoru, czy kłopoty rodzinne. Żeby sfotografować osobę, a nie wyłącznie jej twarz, musimy poświecić sporo czasu, materiału i dobrej woli, bo praktycznie nigdy jedno zdjęcie nie uchwyci tego "czegoś", co choćby w przybliżeniu mówiło prawdę o fotografowanej osobie. Ale zrobienie nawet tysiąca ujęć nie daje nam żadnej gwarancji, bo nie od dziś wiadomo, że cieżka praca nie jest w stanie zastąpić talentu i być może powinniśmy skupić się na fotografowaniu krajobrazu, bo zbyt uparte dążenie do "portretu, który coś mówi" może wpędzić w depresje zarówno modela jak i fotografa.
Żeby uniknąć nieporozumień: to, co pokazuje niżej, w żadnej mierze nie świadczy o tym, że potrafie to "coś" zauważyć i uchwycić na zdjęciu. Może to raczej posłużyć za przykład, że mimo dobrej znajomości "modeli", moje portretowe umiejętności pozostawiają wiele do życzenia... ale, że krajobrazu fotografować nie lubię, uparcie tkwię w portrecie :)
|