|
Dominika- jedyna moja modelka, która bez żenady pozuje mi w bieliźnie
Robiliście kiedyś pozowane zdjęcia nadpobudliwej czterolatce? Nie..? Wiec uwierzcie na słowo.. nie jest to łatwe zadanie, szczególnie jeśli nie jest się posiadaczem obiektywu o jasności przynajmniej 1,8 i zestawu silnych lamp błyskowych :))) Można śmiało założyć, że połowa ujęć na filmie będzie poruszonych, a na połowie następnej połowy modelka będzie miała zamknięte lub na wpół przymkniete oczy:) Bo czterolatki mają taki feler, że mrugają praktycznie ZAWSZE w momencie wyzwolenia migawki:))
Żeby nie być gołosłownym... >>kilka zdjęć z przymrużeniem oka;)
Informacja dla zakręconych: Klikając na miniaturce, otworzysz zdjecie w trybie pełnoekranowym. Serio..:)
Jak skłonic przedszkolaka do współpracy
przy robieniu zdjęć? Wiadomo nie od dziś, a boliwijscy
naukowcy potwierdzili to niedawno, że dziecko w wieku
przedszkolnym ma fizyczny defekt, który uniemozliwia mu - temu
dziecku - zamarcie w bezruchu na dlużej niż 1/1000 sekundy:)
Więc jak do cholery, przy czasach rzędu 1/30, zrobic
nieporuszone zdjęcie??:) Można przedszkolaka uśpić lub
pozbawić go przytomności w sposób ambulatoryjny... Oba sposoby
są dość skomplikowane, a pozbawianie przytomności dodatkowo
dość ryzykowne, poza tym, efekt jaki osiągamy (wiotkie ciałko
z zamkniętymi oczami) pozostawia wiele do
życzenia:)
Pozostaje nam malucha...zarazić fotografią (a w
zasadzie sprzętową otoczką fotografii):)
Umawiacie się z
brzdącem, ze będziecie robili zdjęcia... na
zmiane:)
Oczywiście nie dajecie do małych, ale niezwykle
niszczycielskich łapek, swojego wychuchanego i darzonego wręcz
uwielbieniem Sprzętu Wysokiej Klasy!!:) Przedszkolak zadowoli
się zwykłą małpką bez filmu w środku, ale za to z działającym
flashem, lub, jak to ma miejsce w moim przypadku, zgoła pustym
statywem:) Następnie pozwalacie się ustawiać, cierpliwie
znosząc uwagi: "Pats tu... Pats tam... Nie mlugaj ocami...":)
Kiedy już maluch "narobi" się zdjeć, przychodzi Wasza kolej:)
Taką zabawe możemy zapętlić dowolną ilość razy zależna jedynie
od cierpliwości małego fotografa/modela:)
Ospa wietrzna..."wirusowa
(herpeswirusy) choroba zakaźna, gł. dzieci; zakażenie
kropelkowe; gorączka, wysypka na skórze i błonach śluzowych
pojawiająca się w kilku rzutach; przebieg łagodny i na ogół
bez powikłań; pozostawia trwałą odporność."
Wiem.. to zakrawa na sadyzm i z pewnością wzbudziłoby oburzenie Rzecznika Praw Dziecka, ale z doświadczenia wiem, że chore dziecko to dziecko silnie spowolnione, ruchliwe mniej jakby, zniechęcone niejako, a co za tym idzie bardziej nadajace się do stabilnego pozowania :)
|